We wtorek Księżyc kończy wędrówkę
przez znak nieco ekscentrycznego Wodnika.
Po 9:00 utworzył jeszcze sekstyl do
Urana w ostatnim stopniu Barana. Uran lada chwila zmienia znak swojego
pobytu i jego energia silnie daje teraz o sobie znać. Aspekt symbolizuje
poekscytowanie, interesujące spotkania, zaciekawienie jakimś tematem.
Zaraz potem Księżyc opuści
Wodnika i wkroczy do znaku Ryb.
Przez następne dwa dni będziemy dużo bardziej emocjonalni i wrażliwi. Obudzi
się w nas empatia, gotowość niesienia pomocy. Również nasza intuicja będzie
teraz znacznie bardziej aktywna.
Przed 20:00 wieczorem Merkury
wejdzie w ruch retrogradacyjny, czyli pozornie wsteczny. Będzie w retrogradacji
przez kolejne trzy tygodnie. To sygnał, że nasze umysły zasnuje teraz „mgła”.
Myślenie logiczne może być znacznie utrudnione, tak jak podejmowanie rozsądnych
decyzji i komunikowanie się w sposób zrozumiały i przejrzysty. Silnie działała będzie
nasza wyobraźnia, wyraźnie zaczniemy słyszeć podszepty intuicji. W niektórych
kwestiach może to być bardzo pomocne. Radziłabym jednak uważać przy załatwianiu
spraw urzędowych, kompletowaniu dokumentacji, analizowaniu raportów
finansowych, rozliczaniu podatków – praca umysłowa i wszelkie przejawy
biurokracji napotkają utrudnienia. Możemy też trudzić się z psującymi się
urządzeniami biurowymi, telefonami, komputerami a nawet samochodami. Wszystko,
co służy komunikacji, może nie działać teraz najlepiej…
Tymczasem już jutro czeka nas Nów w znaku Ryb. Będzie miał miejsce w
koniunkcji z Neptunem, będzie to więc niezwykle mętne i mgliste zjawisko. Nów
symbolizuje początek czegoś nowego, ale w tej sytuacji nie jesteśmy nawet
pewni, co tak naprawdę się zaczyna. Możliwe, że sytuacje obecnie rozgrywające
się w naszym życiu otacza dużo iluzji, błędnych wyobrażeń, które doprowadzić
mogą do rozczarowań. Ryby to przede wszystkim znak związany z więzią, jaką
odczuwamy z całą ludzkością i z całym światem. Energia ta pomaga nam łączyć się
ze zbiorową nieświadomością, przenikać do „innych światów”, widzieć poza
powłokę świata materialnego. Nów może więc przynieść nam jakiś przebłysk
intuicji, wieści jak gdyby z „drugiej strony”. Będziemy czuli bliskość ze
wszystkim, co nas otacza, chętnie więc zwrócimy się w kierunku innych, by
wspierać ich, pomagać im, a także poświęcać się dla nich. Słońce, Księżyc i
Neptun podczas tego Nowiu znajdą się w koniunkcji z planetoidą Westą, uznawaną
za symbol poświęcenia się dla wyższego celu.
Również jutro Uran przechodzi do znaku Byka. Mieliśmy już przedsmak Urana w
Byku, bo planeta odwiedziła ten znak w maju zeszłego roku i przebywała tam aż
do początku listopada. Tym razem zostaje w Byku już na dobre – do lipca 2025
roku. Uran rewolucjonizuje, uwalnia, elektryzuje. W znaku Barana koncentrował
się na zagadnieniach indywidualnej tożsamości, niezależności, przywództwa,
uczył nas zrozumienia tego, kim naprawdę jesteśmy. Znak Byka dotyczy przede
wszystkim posiadania. Wiąże się też z pięknem, przyrodą, ziemią. Uran może
przynieść nam rewolucję w tych dziedzinach. Na pewno bardzo zmieni się świat
finansowy i „zmieni się” to w tym przypadku eufemizm... Możliwe, że pod koniec
tego tranzytu pieniądze będą już znaczyły coś zupełnie innego niż obecnie. Uran
symbolizuje też nowe technologie i genialne pomysły. Może świat odkryje, jak
zatrzymać postępujące w bardzo szybkim tempie zmiany klimatyczne? A może
przeciwnie – wstrząsające zmiany symbolizowane przez Urana nauczą nas
całkowicie nowego podejścia do przyrody i ziemi? Na pewno spodziewać się możemy
rewolucji w rolnictwie, któremu odpowiada znak Byka. Znacząco zmieni się
stosunek ludzi do zwierząt. Spodziewać się możemy, że koncept piękna poddany
zostanie drastycznym zmianom. Pojawią się nowe, szokujące trendy w modzie,
sztuce, kulturze. Niestety Byk nie lubi zmian, jest znakiem stałym, znakiem
tradycji. Na pewno będziemy się tym zmianom opierać, ale w przypadku Urana wszelki
opór nie ma sensu – zostanie „zmieciony”, przysparzając nam jedynie bolesnych
doświadczeń. Czy nie lepiej zaakceptować to, co niesie nam los?
Spokojnego wtorku!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz